Pamiętnik mojego wyzwolenia
Ile razy można wracać do punktu wyjścia? Do tego samego, z którego wchodziło się do wielkiego labiryntu zwanego życiem. Ja bym wolała, żeby te ścieżki miały drogowskazy, były usłane szarlotką i kawą i żeby jeszcze miękko stąpało się po ziemi. Ale ziemia jest twarda i można o nią nawet rozbić sobie kolano. Drogowskazów nie ma, jest Google Maps, które trasy…
Podróże przez małe p: Szczecin i Świnoujście
Pociąg przed szóstą, pięć godzin drogi w Inter City z niebieskimi siedzeniami, w którym ludzie zacinają się w toalecie. Książka, drzemka i szybko zajęty środkowy podłokietnik, żeby było wygodniej i żeby nikt nie zajął go za mnie. Stacja końcowa: Szczecin główny. Szczecin, który ma swoją własną Wenecję nad Odrą i to tuż po wyjściu z dworca.Szczecin, który ma ukrytą, wielką…
W idealnym świecie…
W idealnym świecie wszyscy kupowaliby tylko polskie marki i to w regularnych cenach. Jakość byłaby tylko najlepsza, środowisko szczęśliwe i te owce na łące, co dają raz wełnę, a raz mleko. Prawie wszyscy byliby weganami albo wegetarianami, codziennie praktykowali uważność, odprawiali medytację i jeszcze jogę wieczorem. Rano budziliby się wyspani, rytualnie parzyli kawę, rozciągali się i przygotowywali górę naleśników na…
30 rzeczy na 30 urodziny
Mam wrażenie, że 30 urodziny, to jakiś nowy wymiar dorosłości. Jest inaczej niż 5 lat temu, choć wtedy też się było dorosłym. Nie wiem, czy lepiej – bo każdy wiek ma coś swojego, czego nigdy wcześniej ani nigdy później się nie czuje i dobrze jest to wszystko przeżyć. No ale to kolejna, okrągła liczba i nawet nie wiem, czy na…
Ostatni toast za niespełnione marzenia
Minął rok. Rok od dużej porażki, lekcji, doświadczenia (można wstawić cokolwiek), z którego tak naprawdę się jeszcze nie pozbierałam. Rok, który wstrząsnął życiem jak nigdy wcześniej i popękał jak wazon sklejony przed mamą przezroczystą taśmą z nadzieją, że nic nie zauważy. Rosło sobie tak we mnie wszystko jak mleko w garnku i drożdżowe ciasto w misce, aż wyszło poza. No…
Za czym tak tęskno?
Ostatnio przeczytałam w pewnej książce, że czasem próbujemy wrócić do sytuacji, za którymi tęsknimy. Tak, jakbyśmy chcieli je powtórzyć i włożyć się w ten sam czas ponownie. I zdałam sobie sprawę, że dokładnie tak samo miałam, robiłam i że jeszcze tęsknię. Za przeszłością, która już nie wróci i czasem, którego cofnąć nie można. Siedzę w biurze. Patrzę na czarny telefon,…
O czekaniu na lepszy czas
Pewnego dnia wracałam z pracy i na tablicy ogłoszeń przed wejściem do bloku zobaczyłam klepsydrę. Drugą już w ostatnim czasie, choć ostatnio pod klatką stał jeszcze karawan. Genowefa, lat 91, wybrała ciepły, lipcowy dzień na odejście. Pamiętam, jak jeszcze w zeszłym roku chciała mnie zeswatać ze swoim wnukiem, sporo starszym ode mnie, ale o tym nie wiedziała, a ja sprawdziłam…






