Archiwa tagu: marzenia

Być może to wszystko, to synonimy i można postawić między nimi znak równości. Ale mam osobiste definicje i skojarzenia, według których lubię myśleć – o wycieczkach, wyprawach i podróżach. Bo podróż kojarzy mi się z czymś dużym i dalekim. Z odległością, poza granice – państwa albo swoje. Gdzie trzeba sobie poradzić w otoczeniu bardzo odmiennym od tego na co dzień…

Dowiedz się więcej

nie opłaca się być singlem

Czasem nawet mi przykro, bo często to prawda. I to nie przez walentynki, choć połówek serduszek nikt nie sprzedaje. W sumie kto by je kupił. Tak, jak połamane lizaki, które mimo wyprzedaży nikt nie wkłada do koszyka. Połamanych serc też nikt nie chce, a tych pojedynczych? Jeśli nocleg to we dwójkę, jeśli ryż w promocji to od razu dwa kilogramy.…

Dowiedz się więcej

toast

Minął rok. Rok od dużej porażki, lekcji, doświadczenia (można wstawić cokolwiek), z którego tak naprawdę się jeszcze nie pozbierałam. Rok, który wstrząsnął życiem jak nigdy wcześniej i popękał jak wazon sklejony przed mamą przezroczystą taśmą z nadzieją, że nic nie zauważy. Rosło sobie tak we mnie wszystko jak mleko w garnku i drożdżowe ciasto w misce, aż wyszło poza. No…

Dowiedz się więcej

Czy robione na szydełku serwetki na kredensie, to już romantyczna atmosfera? Zapachowa świeczka na stoliku nocnym, żółte światło żarówki zamiast białego, co razi w oczy i tylko jedno nakrycie na biurku, bo jest zbyt mało miejsca na prawdziwy stół.  Czy romantyczność to koniecznie długie świece na białym obrusie, bukiet róż i wino w kieliszkach? Bo myślę sobie o tym, że…

Dowiedz się więcej

Odebrałam plecak. Ten sam, co zamówiłam za handel na Vinted, tylko nie wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak wspaniały zrobiłam interes. Zaczęłam patrzeć co rano, jak słońce wstaje kiedy biegam. Z lekcji geografii pamiętam, że jak zachodzi na czerwono, to o czwartej jeszcze będzie chłodno, więc ciągle ubieram wiatrówkę. Różową, żebym była widoczna co najmniej tak, jak światełko w tunelu, a…

Dowiedz się więcej

5/5