Archiwa tagu: samo życie

Odkąd pamiętam, mama zawsze na lato uznawała tylko kolor biały – od koszulki, po buty, przez spodnie i sukienki. Ewentualnie jasny, w kierunku białego. Być może czarny wydawał się zbyt smutny na duże upały, a może to dlatego, że zawsze kupowała proszek tylko do białego. Pół żartem, pół serio, ale takie przekonanie panuje, że czarny przyciąga słońce, a w jasnym to latem chłodniej. No to jak jest naprawdę? Kto nigdy nie czuł się latem w czarnej koszulce jak masełko roztapiające się na toście, niech pierwszy zrobi gryza. Prawda jest taka, że czarny naprawdę kocha słońce. W przypadku jasnych kolorów, to…

Czytaj dalej

Wyobrażałam sobie kiedyś, jak wysiadam z drogiego auta, oczywiście w szpilkach, z torebką zawieszoną na zgięciu łokcia, mocno podkreślonymi ustami i ze smartfonem w ręce. Wiecie, taka ‘ja’ w przyszłości. I bardzo długo myślałam, że kiedyś, kiedyś to ja będę właśnie taka elegancka. Będę miała garderobę, codziennie torebkę będę dobierać do nastroju, a w toaletce to schowam wszystkie palety cieni świata.  No i po odrobinie tego luksusu sobie sprawdzałam. Pierwsze botki na obcasie, przez które ubranie zmienia się w stylizację albo wyjściowy outfit i torebka, lakierowana, tłoczona, czarna, ze złotymi wstawkami. No dama. Okazało się jednak, że biegać do tramwaju…

Czytaj dalej

Tak naprawdę myślę, że jesteśmy całkiem odważni. Czasem robimy rzeczy na pozór niemożliwe, funkcjonujemy na obrotach wyższych niż tryb ‘turbo’ w mikserze, a dla rozrywki skaczemy ze spadochronu albo ze spadochronem, można wybrać. Śpimy w namiotach, gdzie nocują łosie, urządzamy spacery po zmroku i wdrapujemy się na szczyty strome bardziej lub mniej, które bywają zdradliwe, jeśli stopę źle postawić. Pakujemy się w tarapaty, podejmujemy decyzje różne w skutkach, często wcale nieznanych, skaczemy przez ogień. A potem, potem gasimy pożary, naklejamy plasterki i sprawdzamy, jak goją się blizny. Zanim ktoś zdąży zapytać, czy się nie boimy. No bo ja też się…

Czytaj dalej

3/3