Czy łokcie też tłucze się na szczęście?
Jeszcze na początku tygodnia stłukłam łokieć, jak chwilę wcześniej szklanki. Tylko łokci nie sprzedają w sklepach i szklankę można mieć nową, a na łokciu zostaje blizna. No trudno, może to też na szczęście, a jak spojrzę za rok, to będę wspominała, że było to za Lidlem, na łódzkim Teofilowie, w okolicach kilometra od startu. I do kompletu z kolanem, które…
Wycieczki w pojedynkę
Nie jestem jakimś wielkim podróżnikiem. Kocham Bałtyk i właściwie to najdalsze podróże mogłabym odbywać tam za każdym razem, kiedy przydarza się okazja. Nie mam samochodu, uwielbiam pociągi i środek transportu, który nigdy nie zawodzi – nogi, po prostu. I buty marki Reebok o pół rozmiaru za duże, żeby za trzydzieści kilometrów nie cisnęły w palce. Wiadomo, do Afryki się nie…
Na szczęście
W poniedziałek wróciłam z odbitą tęczą na prawej ręce – żeby zawsze wychodziła po burzy, jak teraz spod rękawa. Od jakiegoś czasu wiedziałam, że chcę ją zrobić i mieć taką na stałe. No i że na ręce. Codziennie podnosiłam hantle przed lustrem jak te wszystkie typiarki na siłowni i patrzyłam, gdzie byłoby najlepiej. I wypatrzyłam. To teraz podnoszę te hantle,…
O porażkach, po prostu.
O powodach zawieszenia działalności, o tym, jak to jest stracić wszystkie marzenia, cele, życiowe oszczędności i powody do wstawania rano. O byciu człowiekiem na poziomie -1, zobojętnieniu, życiowej pustce. O patrzeniu w życia innych, dorosłości i odpowiedzialności za swoje życie. O byciu nie – sobą. O małych nadziejach i o tym, że wiosna idzie. Rozprawiam się z przeszłością, przed osobistym…
Kiedy poliester jest spoko?
Wiem, że poliester nie jest najbardziej ulubionym włóknem kogokolwiek i środowiska w ogóle. Wiem też, że ktoś, kto wymyślił poliester nie miał na celu katastrofy klimatycznej. Poliester powstał po to, aby poprawić pewne właściwości użytkowe ubrań i różnych tekstyliów (tych dla domu, auta, specjalnego przeznaczenia), a ten nadmiar to sobie sami zrobiliśmy. Kupując dużo, konsumując dużo i wyrzucając jeszcze więcej.…
Tryb oversize
Z definicji luźny, bardzo swobodny, co najmniej jak trzyosobowy namiot i można się czuć jak młodsza siostra starszego brata, co zabrała mu bluzę z kapturem nawet, jak tego brata się nie ma. Z mojej definicji. Bo jak jest naprawdę, to nie mam pojęcia. Ale też lubię mieć na sobie te luźne ubrania, czasem udawać hip hopowca, a czasem żagiel, jak…
Pusta kartka
Czasem potrzeba pustej kartki, nowego startu i obrysowanej linii wokół siebie, której nikt więcej przekroczyć nie może. Potrzeba zmiany tak silnej i dużej, że aż boli. Potrzeba głębokiej wody, która nie wiadomo gdzie zaprowadzi, ale martwić to będzie się potem. Bo czasem też coś uwiera. Na początku tylko kłuje, jak kamyk w bucie i jest niewygodnie, ale zawsze można się…







