Archiwa tagu: szycie

Jak to się wydarzyło, że typowo robocza odzież znalazła się w codzienności? I dlaczego ogrodniczki znalazły się akurat u mnie pod igłą? Ile pytań, tyle odpowiedzi, to zacznijmy od początku. Obszerne kieszenie, szelki, mocna tkanina, nic nie uwiera, nie spada, nie zsuwa się. Idealnie. Można pomieścić narzędzia, cukierki na spadek energii i cały dzień pracować w ogrodzie albo naprawiać serduszka w autach. Aż następują lata 70 ubiegłego wieku i pewna francuska projektantka burzy porządek, wprowadzając ogrodniczki do mody damskiej. Być może widziała w tych kieszeniach potencjał – żeby tam schować połowę bagietki albo innego rogalika. No i stało się. Odtąd…

Czytaj dalej

Dziękuję, ale… nie chcę.To tak się wydaje, że jak coś się wydarza, to musi więcej. I jak ktoś zaczyna szyć, to szwalnię trzeba mu stawiać, a jak ktoś babeczki piecze, to cukiernię albo i całą sieć. Czasem to bardzo trafne życzenia, na pewno miłe i ze szczerego serca. Ale czasem potrafią być niepasujące i jasne, że ten, co wręcza kartkę urodzinową może wcale o tym nie wiedzieć. Bo wiecie, ja zawsze tą myślą byłam trochę przerażona – o szwalni z życzeń. Po pierwsze, że miałabym oddać to, co robię, ujednolicić, żeby można było szyć i wejść o poziom wyżej, na…

Czytaj dalej

2/2