Archiwum autora: kroisie

Na początku tygodnia znalazłam budynie w skrzynce na listy, w której do tej pory były tylko gazetki z Aldi. Takie do zrobienia z mlekiem, jak kiedyś mama robiła, tylko wtedy było mniej smaków. A ja dostałam takie najfajniejsze z alejki z budyniami, edycje limitowane. I postanowiłam zrobić budyniowy ranking. Codziennie rano sprawdzam nowy smak, przyznaję punkty i oceniam jak Magda…

Dowiedz się więcej

O powodach zawieszenia działalności, o tym, jak to jest stracić wszystkie marzenia, cele, życiowe oszczędności i powody do wstawania rano. O byciu człowiekiem na poziomie -1, zobojętnieniu, życiowej pustce. O patrzeniu w życia innych, dorosłości i odpowiedzialności za swoje życie. O byciu nie – sobą. O małych nadziejach i o tym, że wiosna idzie. Rozprawiam się z przeszłością, przed osobistym…

Dowiedz się więcej

Ja już wiem. Miałam gastroskopię. Wcześniej mówili mi, żeby skupić się na oddechu, a na forach było mnóstwo opinii, których nie chciałam czytać, bo jeszcze bym się wystraszyła. Moja kolej. Weszłam do gabinetu, doktor powiedział dokładnie, co będzie robił i jak to będzie wyglądało, przećwiczył ze mną oddech. Dostałam plastikowy ustnik w zęby, położyłam się na lewym boku i jakby…

Dowiedz się więcej

Weekly blog #1 Czuję się jak bułka. Duża, pszenna bułka z przedziałkiem – taka poznańska. Być może to trochę dlatego, że najadłam się bułek na śniadanie, przypieczonych w gofrownicy i posmarowanych Delmą, bo przed kolonoskopią dieta jest bardzo ograniczona. Kajzerka, wrocławska, poranna, sznytka. Wypróbowałam każdy rodzaj kolejno z różnych marketów. I tęsknię do warzyw albo owsianki z truskawkami. Bardzo to…

Dowiedz się więcej

włókna

Gdyby włókna były celebrytami, to na Pudelku zamiast zaspanej Julii Wieniawy w owocowej stylizacji pisaliby o tym, że Bawełna wcale nie oddycha i że świat się pomylił, jak w tej piosence (bo bawełna chłonie parę wodną, a nie ją przepuszcza). W czołówce byłby też poliester, który się kocha albo nienawidzi, a na walentynki obdarowują się nim wszyscy. No bo lepiej…

Dowiedz się więcej

Praca w handlu

Niech pierwszy rzuci bagietką ten, kto jako dziecko nie chciał znaleźć się w supermarkecie po zamknięciu. To było jedno z tych marzeń, o których myślało się, że supermarket to co najmniej kraina pyszności i to bez mamy, która mówi, że więcej słodyczy to nie można. I jedno z tych, o których się myślało, że jak dobrze schować się pod półką…

Dowiedz się więcej

  Umówmy się, że słowo ’włókiennictwo’ nie jest najciekawiej brzmiącym słowem świata. Używa się go wcale i nikt nie mówi o już o wyrobach włókienniczych. O cukierniczych też nie, a na półkach w cukierni są po prostu ciastka albo drożdżówki. Na wieszakach t- shirty, spodnie i inne bluzy. Ale gdyby w podręczniku do WDŻ-u był rozdział 'włókiennictwo’, to wszyscy na…

Dowiedz się więcej

91/125