Podróże przez małe p: Szczecin i Świnoujście
Pociąg przed szóstą, pięć godzin drogi w Inter City z niebieskimi siedzeniami, w którym ludzie zacinają się w toalecie. Książka, drzemka i szybko zajęty środkowy podłokietnik, żeby było wygodniej i żeby nikt nie zajął go za mnie. Stacja końcowa: Szczecin główny. Szczecin, który ma swoją własną Wenecję nad Odrą i to tuż po wyjściu z dworca.Szczecin, który ma ukrytą, wielką…
Tu i teraz. A przyszłość?
Tylko na jeden dzień do przodu warto sprawdzać pogodę, bo szalenie szybko się zmienia.Tylko na jeden dzień do przodu warto się martwić, bo pojutrze może być już zupełnie bez łez.Tylko na jeden dzień do przodu warto ustawiać budzik, bo za dwa, to może się dłużej pośpi.Tylko na jeden dzień do przodu warto planować przejażdżkę autobusem, bo potem może się spóźnić.Tylko…
Zwyczaje, których nie wynosi się z domu
Nikt nie uczy w domu, czy mleko dodaje się do płatków, czy płatki do mleka. Czy z drożdżówki najpierw wyjada się kruszonkę czy gryzie w całości. Czy jak iść z kimś w parze, to z prawej czy z lewej strony. Czy kawę pić gorącą, wystudzoną, a może jeszcze z mlekiem. Osobiste zwyczaje, nabyte znikąd i co najwyżej ze swojego doświadczenia. …
Strach, o którym się nie mówi
O strachu nikt nie mówi. Albo przynajmniej niewiele. Nie takim, przed wielkimi rzeczami, ale o tym codziennym, zwykłym lub tym z przeszłości. Strach potrafi być wstydliwy, a za odwagę zbiera się więcej punktów, chociaż nikt nie widział żadnego rankingu. Każdy się czegoś boi. Jazdy rowerem po ulicy w mieście, pływania kajakiem i patrzenia w dół z trzeciego piętra. Boi się,…
Jak to jest się zakochać?
Ostatnio myślałam o tym, jak to jest tęsknić do kogoś lub za kimś, czekać na wiadomość i jak wyglądają pierwsze randki. Chyba nigdy nawet na takiej randce nie byłam, a może one najczęściej odbywają się po prostu w filmach? Zastanawiałam się nad tym, jak to jest budować relację, ale taką naprawdę, nie taką, w którą się wpada i już się…
Latający ludzie
W życiu czegoś takiego nie widziałam. Takiej prędkości na morzu, wiatru i latających ludzi. Tego dnia Bałtyk był pełen żagli, a ja nie mogłam przestać otwierać buzi ze zdumienia. Ale od początku. Prognoza pogody mówiła, że cały dzień będzie deszczowo, a pomiędzy mają być burze. Wcześnie rano było jednak całkiem ładnie i chciałam pobiec przywitać się z Bałtykiem, zanim Rewa…
Co wspólnego ma Bałtyk z kolendrą?
Kolendrę albo się kocha albo nienawidzi. Podobno nawet mamy gen, który za to odpowiada. Mam wrażenie, że z Bałtykiem jest tak samo. Są ludzie, którzy zawsze powiedzą, że woda jest za zimna, turystów za dużo i że ciągle pada. Ale są też tacy, którzy po prostu lubią tam pobyć, między zapachem gofrów w powietrzu, przyjemnym wiatrem od morza i szumiącymi…







