Dobrze mieć kogoś do pary
Myślę, że dobrze jest mieć kogoś bliskiego do pary. Kogoś, kto wysłucha, jak trzeba, pomoże coś udźwignąć i powie, że sobie poradzimy. Kogoś, kto przyjmie emocje, jeśli w nas się nie mieszczą i można się na nim oprzeć, kiedy świat się zatrzęsie. Kogoś, przy kim można pomilczeć i nie martwić się, że nie ma o czym porozmawiać. Kogoś, kogo można…
Samotność i samodzielność
To przemyślenia z kategorii tych osobistych – które się czuje, ale o których niewiele się mówi. Było lato, było ciepło i były różowe wschody słońca. A ja przez chwilę nie byłam sama… Przez chwilę dzieliłam wieczory, myśli i słowa. Przez chwilę poznawałam inny punkt widzenia, razem z filmami z działu fantastyki, których nigdy nie oglądałam. Przez chwilę czułam ciepło, burzyłam…
W dzisiejszych drożdżówkach brakuje miłości i kruszonki
Któregoś razu nad Bałtykiem wszystko pojęłam i zrozumiałam. Bo obok tych straganów z maskotkami, zabawkami dla dzieci i naszyjników z muszelek, są też nieduże kramiki z rękodziełem, surferskimi koszulkami i morskimi pamiątkami w klimacie polskiego Bałtyku. Takie z duszą i miłością, nie masowe, piękne i naprawdę warte posiadania. Takie, na które się patrzy z czułością, używa z uwagą i ciepłem…
Jak to jest się zakochać?
Ostatnio myślałam o tym, jak to jest tęsknić do kogoś lub za kimś, czekać na wiadomość i jak wyglądają pierwsze randki. Chyba nigdy nawet na takiej randce nie byłam, a może one najczęściej odbywają się po prostu w filmach? Zastanawiałam się nad tym, jak to jest budować relację, ale taką naprawdę, nie taką, w którą się wpada i już się…
Wycieczki, wyprawy i podróże
Być może to wszystko, to synonimy i można postawić między nimi znak równości. Ale mam osobiste definicje i skojarzenia, według których lubię myśleć – o wycieczkach, wyprawach i podróżach. Bo podróż kojarzy mi się z czymś dużym i dalekim. Z odległością, poza granice – państwa albo swoje. Gdzie trzeba sobie poradzić w otoczeniu bardzo odmiennym od tego na co dzień…
Nie opłaca się być singlem
Czasem nawet mi przykro, bo często to prawda. I to nie przez walentynki, choć połówek serduszek nikt nie sprzedaje. W sumie kto by je kupił. Tak, jak połamane lizaki, które mimo wyprzedaży nikt nie wkłada do koszyka. Połamanych serc też nikt nie chce, a tych pojedynczych? Jeśli nocleg to we dwójkę, jeśli ryż w promocji to od razu dwa kilogramy.…






