Czy nawyki mają termin ważności?
Mniej więcej od pięciu lat biegam prawie codziennie. Pięć lat to dużo czasu i przez większość wychodziłam na zewnątrz tak szybko, że nawet nie zdążyłam się zastanowić, czy chcę. Wychodziłam kiedy padało, było ślisko i kiedy wiatr chciał głowę urwać. Nie przeciwko sobie, a dla siebie. Pierwszy rok był ciekawym wyzwaniem. Do tamtej pory biegałam tylko wtedy, kiedy było ciepło…
Zwyczaje, których nie wynosi się z domu
Nikt nie uczy w domu, czy mleko dodaje się do płatków, czy płatki do mleka. Czy z drożdżówki najpierw wyjada się kruszonkę czy gryzie w całości. Czy jak iść z kimś w parze, to z prawej czy z lewej strony. Czy kawę pić gorącą, wystudzoną, a może jeszcze z mlekiem. Osobiste zwyczaje, nabyte znikąd i co najwyżej ze swojego doświadczenia. …
Szansa na 30 dni
Czy 30 dni to dużo? Czy to aż miesiąc, tylko miesiąc albo ledwie 4 tygodnie? Wydaje mi się, że 30 dni to bardzo krótko, choć czasem skupienie się na 5 minut jest już bardzo trudne. Bo ostatnio myślę właśnie o trudnościach. O zostawaniu w tym, co najczęściej jest bardzo wygodne i znane. O tym, że w pewnym momencie to, co…
Wybrany numer jest w tej chwili zajęty
Przepraszamy, wybrany numer jest w tej chwili zajęty. Prosimy spróbować później. Dokładnie to byśmy słyszeli, gdybyśmy byli telefonami. Zajęci pracą, rzeczami po pracy, dojazdem do pracy, wieczorną jogą, poranną gimnastyką, przygotowywaniem kolacji, nastawianiem budzika, oglądaniem filmu, scrollowaniem telefonu. Zajęci od momentu otwarcia oczu po trzeciej drzemce do momentu zgaszenia światła i okrycia się kołdrą. Bo trzeba robić coś cały czas.…
Miłe składniki zwykłej codzienności
Moja codzienność nie jest wybitna. Nie taka beżowa, jak te wszystkie poranki na Instagramie, bez zastawy ze złotym rantem i nakrycia do stołu, bo go po prostu nie mam. Zaczyna się od biegania po mieście, zanim inni wciągną powietrze, prysznica w fioletowej łazience i nastawienia kawy w przelewie, między zielonymi ścianami. Być może ktoś chciał w tej kawalerce zrobić pola…




