Zawsze jest coś do kupienia
Zawsze jest coś do kupienia. Ziemniaki na promocji w Biedronce, jogurt z kuponu w Lidlu, sukienka z drugiej fali wyprzedaży, która wyświetliła się w reklamie na Instagramie. Blender kielichowy, ubijaczka do mleka, dżinsy na Vinted. A lodówka jest pełna, szafa też, kawę właściwie pije się bez mleka, a w szafce blender jest ręczny i do tej pory wystarczał. Te wszystkie…
Kiedyś życie było prostsze
Kiedyś życie było prostsze. Nie trzeba było płacić za dostęp do ruchu i sama wybierałam wędrówki do liceum po 4.5 kilometra w każdą stronę, żeby zaoszczędzić 36 zł na bilecie miesięcznym i kupić sobie pierwszy jedwab do włosów marki Dove z pompką. Nikt nie zastanawiał się nad porowatością włosów, a mama kupowała familijny szampon jajeczny w litrowej butli, który był…
Wszystko już mamy
Szukałam ostatnio na Vinted kamizelki – takiej idealnej kształtem, którą mogłabym rozkroić i zrobić własną formę. Scrollowałam dużo, wpisywałam różne hasła i dodawałam do ulubionych wszystko, co wpadło mi w oko. A potem już algorytm sam wiedział, czego szukam, podsuwał mi propozycje i już nic więcej nie musiałam robić. Przegląd rzeczy był jak poranny przegląd prasy, do kawy i skłamałabym,…
To nie taka miłość, jak się wydaje
Że na zawsze, póki śmierć nie rozłączy albo igła nie złamie. Na dobre i złe, w szczęściu, nieszczęściu, na zimę i lato. Że taka piękna, na pewno trwała, romantyczna. Ale różne związki się rozpadają, pękają po kawałku i coraz bardziej, mimo kół ratunkowych i telefonów do przyjaciela. A było ich kilka. Wróciłam do punktu wyjścia, w którym kiedyś przystanęłam i…
Kiedy poliester jest spoko?
Wiem, że poliester nie jest najbardziej ulubionym włóknem kogokolwiek i środowiska w ogóle. Wiem też, że ktoś, kto wymyślił poliester nie miał na celu katastrofy klimatycznej. Poliester powstał po to, aby poprawić pewne właściwości użytkowe ubrań i różnych tekstyliów (tych dla domu, auta, specjalnego przeznaczenia), a ten nadmiar to sobie sami zrobiliśmy. Kupując dużo, konsumując dużo i wyrzucając jeszcze więcej.…
Chciałam być elegancka, ale mi nie wyszło
Wyobrażałam sobie kiedyś, jak wysiadam z drogiego auta, oczywiście w szpilkach, z torebką zawieszoną na zgięciu łokcia, mocno podkreślonymi ustami i ze smartfonem w ręce. Wiecie, taka ‘ja’ w przyszłości. I bardzo długo myślałam, że kiedyś, kiedyś to ja będę właśnie taka elegancka. Będę miała garderobę, codziennie torebkę będę dobierać do nastroju, a w toaletce to schowam wszystkie palety cieni…






