Archiwa tagu: ludzie

(Nie)rozumiem cię

Nie każdemu można powiedzieć „rozumiem cię”. I to nic złego, bo jeśli nie było się w podobnej sytuacji, to nie wie się, jak to jest. Nie wszyscy mają jednakowe problemy i „wszystko będzie dobrze” też nie pasuje do każdego. Bo jak komuś właśnie kruszy się świat (cokolwiek by to nie było), to on nie wierzy, że będzie dobrze. Czasem może…

Dowiedz się więcej

Grinch świąt nie będzie

Czasem myślę, że każdy, kto mówi “Święta, święta i po świętach” mógłby być Grinchem. Bo to znaczy, że święta, to takie nic. Że czekanie od początku grudnia na czekoladowego Mikołaja i sernik niewiele było warte. Już jest po wszystkim. Już można zamieść to pod dywan, jakby nic się nie wydarzyło. Ale Grinchem są też świąteczne wyprzedaże, dekoracje po złotówce i…

Dowiedz się więcej

Pusta kartka

Wszystko kiedyś się kończy. Kończy się film na Netflixie, promocja na jajka w Biedronce i kawa w najmniej spodziewanym momencie. Kończy się lato, kończy się sezon na lody i dynię na przykład. Kończy się dzień, noc i kończy dzieciństwo. Kończy się zeszyt od matematyki, playlista na YouTube i truskawki na ryneczku. Ludzie też się kończą. Wyczerpują czasem i mają swoją…

Dowiedz się więcej

wspomnienia pachnące masłem i miłością

Czasem myślę sobie, że smaki i zapachy mogłyby być na równi ze zdjęciami, z kategorii Wspomnień. Ostatnio sama ze sobą grałam w skojarzenia przy jordanku, do którego przychodziłyśmy z Dziadkiem. Dziadkiem, który parzył sobie czoło pokrzywą dla zdrowotności i zawsze kupował małe paczki chrupek o smaku sera z ziemniakiem, których w sklepach już nie ma. I choć przeszłość była pokryta…

Dowiedz się więcej

Rozmowy z psychiatrami

Jest chłodno, niepewnie, trochę pada, a mi jest wszystko jedno. Potwierdzam obecność, jadę windą na trzecie piętro, gabinet numer osiem. Czekam. Zza drzwi słyszę żarty i śmiech, czytałam, że jest śmieszkiem. Że ma poczucie humoru. Że zwykle pomaga, ale czasem też zawodzi. Ale mi nie jest w ogóle do śmiechu – najwyżej się nie polubimy. I nie polubiliśmy. Wchodzę na…

Dowiedz się więcej

Nawyki

Mniej więcej od pięciu lat biegam prawie codziennie. Pięć lat to dużo czasu i przez większość wychodziłam na zewnątrz tak szybko, że nawet nie zdążyłam się zastanowić, czy chcę. Wychodziłam kiedy padało, było ślisko i kiedy wiatr chciał głowę urwać. Nie przeciwko sobie, a dla siebie.  Pierwszy rok był ciekawym wyzwaniem. Do tamtej pory biegałam tylko wtedy, kiedy było ciepło…

Dowiedz się więcej

Puste mieszkanie

Siedziałam połowę zeszłej niedzieli na szarej kanapie i wpatrywałam się w szarą pogodę za oknem. Bolało mnie ciało i trochę chciałam, żeby to przeszło, a trochę nie wiem, co chciałam. Gapiłam się jakby coś miało się wydarzyć, a nie wydarzyło się nic. Właściwie tego dnia mogłoby nie być i nawet bym nie zauważyła. Późnym popołudniem jednak wstałam, skroiłam kamizelkę, wieczorem…

Dowiedz się więcej

7/48