Wspomnienia pachnące masłem i Miłością
Czasem myślę sobie, że smaki i zapachy mogłyby być na równi ze zdjęciami, z kategorii Wspomnień. Ostatnio sama ze sobą grałam w skojarzenia przy jordanku, do którego przychodziłyśmy z Dziadkiem. Dziadkiem, który parzył sobie czoło pokrzywą dla zdrowotności i zawsze kupował małe paczki chrupek o smaku sera z ziemniakiem, których w sklepach już nie ma. I choć przeszłość była pokryta…
Dubajska czekolada vs polska truskawka
Nagle wszystko stało się pistacjowe, jakby nic innego już zupełnie nie istniało. A jeszcze niedawno równie wszystko smakowało słonym karmelem. Dubajska czekolada pokonała polską truskawkę i mam wrażenie, że najtrudniej jest znaleźć… proste smaki. Pamiętam, jak kiedyś razem z modą na owsianki uległam różnym smakołykom i w miseczce po same brzegi miałam dżem, krem, orzechy, owoce, pestki, polewę, kruszoną chałwę,…
Samotność między Gdynią a Koszalinem
„Widok mnie ratuje. Muzykę sobie puszczę, chodzę po tej kuchni, bez przepisu wszystko robię, nawet ciasto. Śpiewam sobie, to, tamto, ale samotność jest ciężka.” „Do ludzi trzeba, potańczyć. Wie pan, ile u nas kawa kosztuje? Trzy złote, z ciasteczkiem, z mleczkiem.” „No to nie jest Pan sam. Jest się do kogo przytulić, na spacerki pójść.” „Bo widzi pan, potem takie…
Rozmowy z psychiatrami
Jest chłodno, niepewnie, trochę pada, a mi jest wszystko jedno. Potwierdzam obecność, jadę windą na trzecie piętro, gabinet numer osiem. Czekam. Zza drzwi słyszę żarty i śmiech, czytałam, że jest śmieszkiem. Że ma poczucie humoru. Że zwykle pomaga, ale czasem też zawodzi. Ale mi nie jest w ogóle do śmiechu – najwyżej się nie polubimy. I nie polubiliśmy. Wchodzę na…
Na wiosnę chciałabym być szczęśliwa
Zapisałam to sobie jakiś czas temu, a wiosna już za dwa tygodnie. Wciąż myślę, że to wszystko minie, jak ręką odjął i wciąż uczę się cierpliwości. Zauważam pewne rzeczy, schematy i to, co dotąd było niewidzialne albo udawałam, że widzieć nie chcę. Nie na wszystko mam rozwiązania, a na cztery prawie bezsenne noce przypada jedna, bardzo długa, z której ciężko…
O szacunku, którego nie zabrałam w walizce
Odnoszę czasem wrażenie, że gdzieś po drodze zagubił nam się w życiu szacunek. Dokładnie tak, jak czasem gubiło się dwa złote z kieszeni w kurtce, kiedy jeszcze płaciło się gotówką za dużą paczkę chipsów w Biedronce. I było wtedy bardzo szkoda – tych chipsów, dwóch złotych i dziecięcej radości. A teraz mi szkoda szacunku, choć nigdzie nim zapłacić nie można.…
Boję się, że za chwilę świat będzie zbyt nowoczesny
Boję się o to tak samo, jak o to, że mija 4 miesiąc bez uczuć. W styczniu najlepiej wyszła mi bezsenność, metr szalika i żadne plany, które wpisałam między linie kalendarza, że przecież się zabiorę. Nie zabrałam. W jedną z tych bezsennych nocy zainstalowałam aplikację Ikea i wybierałam meble do domu, którego nie mam. Zapisałam na liście granatową, pluszową, narożną…







