Na kocią łapę i własną rękę
Przez chwilę byłam jak Złotowłosa w bajce o trzech niedźwiadkach. Spałam w nie swoim łóżku i jadłam owsiankę z nie swojej miseczki. Przez dziesięć dni zmieniałam miejsca i rozmawiałam z nieznajomymi, choć mama zawsze mówiła, że tak nie wolno. Na urodziny wykupiłam wycieczkę nad Bałtyk, w biurze turystycznym, które nie istnieje. Na własną rękę i kocią łapę. Wymyśliłam, że przejdę…
Latający ludzie
W życiu czegoś takiego nie widziałam. Takiej prędkości na morzu, wiatru i latających ludzi. Tego dnia Bałtyk był pełen żagli, a ja nie mogłam przestać otwierać buzi ze zdumienia. Ale od początku. Prognoza pogody mówiła, że cały dzień będzie deszczowo, a pomiędzy mają być burze. Wcześnie rano było jednak całkiem ładnie i chciałam pobiec przywitać się z Bałtykiem, zanim Rewa…
Jak smakuje życie bez polepszaczy?
Zastanawiałam się nad tym ostatnio, przechodząc przez sklepowe alejki, kiedy szukałam “tego czegoś”, co nigdy nie wiadomo czym jest, a ma się ochotę. Zaczęłam od działu bez glutenu i cukru, przeszłam przez płatki śniadaniowe, pieczywo, ciasteczka i jeszcze przyprawy. Zajrzałam w chrupki, lekko przywiędłe warzywa na przecenie i mrożonki w zamrażarce. A potem stwierdziłam, że wszystko (poza warzywami) jest ulepszone…



