Regularnie się obrażam
Regularnie obrażam się na różne rzeczy ze świata, jak dziecko na mamę za to, że nie chce kupić kolorowych płatków z cukrem, choć w telewizji mówili, że to zboża i witaminy. Obrażam się na to, że przetworzone jedzenie jest zbyt smaczne i to specjalnie, bo ludziom potem trudno się bez niego obejść. W efekcie bez lekarzy i karnetów na siłownię…
W idealnym świecie…
W idealnym świecie wszyscy kupowaliby tylko polskie marki i to w regularnych cenach. Jakość byłaby tylko najlepsza, środowisko szczęśliwe i te owce na łące, co dają raz wełnę, a raz mleko. Prawie wszyscy byliby weganami albo wegetarianami, codziennie praktykowali uważność, odprawiali medytację i jeszcze jogę wieczorem. Rano budziliby się wyspani, rytualnie parzyli kawę, rozciągali się i przygotowywali górę naleśników na…


