Regularnie się obrażam
Regularnie obrażam się na różne rzeczy ze świata, jak dziecko na mamę za to, że nie chce kupić kolorowych płatków z cukrem, choć w telewizji mówili, że to zboża i witaminy. Obrażam się na to, że przetworzone jedzenie jest zbyt smaczne i to specjalnie, bo ludziom potem trudno się bez niego obejść. W efekcie bez lekarzy i karnetów na siłownię…
Grinch, świąt nie będzie
W tym roku święta w sklepach pojawiły się jeszcze przed listopadem. Dużo wcześniej niż wszyscy się spodziewali, bo zawsze kiedy chowano znicze, to dopiero półki zapełniały się czekoladowymi Mikołajami, marcepanem i zawieszkami na choinkę. Święta w październiku, to jakby za wcześnie. Jeszcze nie czuć w ogóle żadnej atmosfery, nos nie zamarza, cynamon nie pachnie tak intensywnie, a kalendarze to trzeba…
Czuję się oszukana
Czasem tak bywa – w stosunku do rzeczy, bo z ludźmi to jest inaczej. Najlepiej czuć to na święta, bo to taki czas, że wszędzie dużo ozdób, prezentów, wszystko się błyszczy i ogólnie to na bogato. Są bombki, maskotki, zawieszki, lampki, stroiki, drobiazgi – żeby było przyjemniej. I wszyscy kupują, całe koszyki, wypchane reklamówki i długie rachunki przy kasach. A…



