Grinch – świąt nie będzie
Czasem myślę, że każdy, kto mówi “Święta, święta i po świętach” mógłby być Grinchem. Bo to znaczy, że święta, to takie nic. Że czekanie od początku grudnia na czekoladowego Mikołaja i sernik niewiele było warte. Już jest po wszystkim. Już można zamieść to pod dywan, jakby nic się nie wydarzyło. Ale Grinchem są też świąteczne wyprzedaże, dekoracje po złotówce i…
Jeśli uczyć się, to od innych
Pewnego dnia i nawet całkiem niedawno, słuchałam rozmowy, której tytułu już nie pamiętam. Za to zapamiętałam z niej coś innego. Coś, co dało mi do myślenia, czemu przyznałam w środku rację i mogłabym powiedzieć głośno, gdyby ktoś mnie zapytał. Nie mniej i nie więcej chodziło o to, że tak naprawdę dużo możemy nauczyć się od siebie wzajemnie. Trafiło to do…


