Dobrze mieć kogoś do pary
Myślę, że dobrze jest mieć kogoś bliskiego do pary. Kogoś, kto wysłucha, jak trzeba, pomoże coś udźwignąć i powie, że sobie poradzimy. Kogoś, kto przyjmie emocje, jeśli w nas się nie mieszczą i można się na nim oprzeć, kiedy świat się zatrzęsie. Kogoś, przy kim można pomilczeć i nie martwić się, że nie ma o czym porozmawiać. Kogoś, kogo można…
O tym, jak wyprzedziłam panią z napisem „Żyleta”, o mamie i o odchudzającym chlebie z dziurami
W tygodniu nie wydarzyło się za wiele. Dni minęły mi tak szybko i pusto, że właściwie bałam się, że nie będę miała tu o czym opowiadać. To zupełnie normalne, że czasem nie dzieje się nic szczególnego, wiatr nie wieje i po prostu jakoś to będzie. Ale czasem mi szkoda, jak to wszystko ucieka i nie zostawia żadnego odcisku, co się…


