O szacunku, którego nie zabrałam w walizce
Odnoszę czasem wrażenie, że gdzieś po drodze zagubił nam się w życiu szacunek. Dokładnie tak, jak czasem gubiło się dwa złote z kieszeni w kurtce, kiedy jeszcze płaciło się gotówką za dużą paczkę chipsów w Biedronce. I było wtedy bardzo szkoda – tych chipsów, dwóch złotych i dziecięcej radości. A teraz mi szkoda szacunku, choć nigdzie nim zapłacić nie można.…

