Dubajska czekolada vs polska truskawka

Dubajska czekolada vs polska truskawka

Nagle wszystko stało się pistacjowe, jakby nic innego już zupełnie nie istniało. A jeszcze niedawno równie wszystko smakowało słonym karmelem. Dubajska czekolada pokonała polską truskawkę i mam wrażenie, że najtrudniej jest znaleźć… proste smaki.

Pamiętam, jak kiedyś razem z modą na owsianki uległam różnym smakołykom i w miseczce po same brzegi miałam dżem, krem, orzechy, owoce, pestki, polewę, kruszoną chałwę, roztopioną czekoladę. Do trzeciej łyżki, kiedy zorientowałam się, że nie czuję smaku. Bo między chrupkością orzecha a miękkością płatków owsianych, zginęło gdzieś to masło orzechowe, które dodałam, żeby się roztopiło. Połączenie bananów, truskawek i brzoskwiniowego dżemu było zbyt skomplikowane. Ciepłe mleko sojowe pod spodem zdążyło ostygnąć, gorzka czekolada nie smakowała tak dobrze, jak kostka rozpuszczona bezpośrednio na języku i w ustach nie zostało mi nic oprócz rozczarowania.

Zrobiło się wszystkiego za dużo i to nie tylko w owsiance. W pewnym momencie zatęskniłam za tym prostym smakiem gęstej, słodko – słonej owsianki, pomidora z solą i twarożku ze szczypiorkiem. Bez tych dodatków naokoło, które myślę, że wcale tak nie dosmaczniają, jak obiecywały. 

Być może to prawda, że najlepiej skupiać się na jednej rzeczy na raz. I choć lubię na talerzu różne struktury – chrupką sałatę, świeżego ogórka, ciepłą jajecznicę i miękkie tofu, to same w sobie są bardzo proste. Bez szuflady przypraw, smakowych posypek i zakopanych pod spodem ziarenek, które gubią się między liśćmi sałaty, na łyżce i jeszcze w żołądku.

A ja lubię, jak smak się rozgaszcza, powoli i po kawałku, nie na raz. Jak otwiera się stopniowo zamiast być złożonym od razu bez szans na rozpoznanie, co oferuje. A może jestem zbyt prostym człowiekiem, żeby na co dzień próbować zaawansowanych połączeń.

Pomiędzy dubajskim pączkiem, pistacjowymi lodami, ciasteczkiem w stylu dubajskim, dubajskim kremem, pistacjową posypką, czekoladą z nadzieniem pistacjowym i wafelkiem przekładanym kremem pistacjowym w polewie z dubajskiej czekolady – tęsknię za zwykłą, polską truskawką z ryneczku na rogiem.