NOWOŚCI

Wszystko co nowe, ładne i jeszcze ciepłe, jak chałka z kruszonką w sobotni poranek. Prosto spod igły, z ostatnią, obciętą nitką. Gotowe do przyjęcia, wysyłek w Polskę albo świat w ogóle. Uszyte ręcznie, w środku Polski prawie, na łódzkim Teofilowie.
Tkaniny z odzysku, metamorfozy ubrań, garderoby i skutki porządków w szafach. Nowe, jeszcze ładniejsze wersje ubrań, obrusów i zasłon, jakich nikt się nie spodziewał. W pojedynczych egzemplarzach – jak ludzie, których dwóch identycznych spotkać nie można.

12/24